Ma.rysia - Flickriver banner dla Neli
Kategorie: Wszystkie | Inne | Kulinaria | Scrapy | Temi rencami | Zapiski | rysunki
RSS
środa, 08 kwietnia 2009
ce syku

Dzis rano maly mis oswiadczyl przy przewijaniu "ce syku!". Udalismy sie, wiec we dwojke do ubikacji gdzie to maly brzdac zostal posadzony na kibelku, do ktorego sie wysikal!!! Ojciech ma dopiero poltorej roku, wiec jestem z niego niezwykle dumna!

A oto moj facecik w rajtuzach ;)

21.03.09 (3)

Jutro egzamin!

sobota, 04 kwietnia 2009
Kotek Macius

Powstal wczoraj, o dziwo w ciagu dnia! Dzieci mi nie przeszkadzaly i co wiecej nawet sekundowaly mi przy robocie!!!! Jagna oczywiscie sie z nim nie rozstaje :)

Crochet cat Maciek

Crochet cat Maciek

Jagna with her new cat

Mam nadzieje, ze nikt nie ma watpliwosci, ze Macius powstal w ramach nauki anatomii i fizjologii kregowcow? To tzw. nauka w praktyce ;)

środa, 01 kwietnia 2009
Marchewka

Krolik Pan Tonii, ktorego przedstawialam w poprzedniej notce zglodnial mocno i trzeba go bylo nakarmic... marchewka.

Crochet carrot for PanTonii

sobota, 28 marca 2009
Juz dosyc igielnika

Tytul taki a nie inny bo dostalam sygnaly od osob blisko zwiazanych, ze irytuje ich to, ze za kazdym razem gdy wchodza po nowosci na bloga widza wciaz ten sam igielnik. No wiec daje pare nowosci.

Na pierwszy ogien Jagna:

Ostatnimi czasy martwilam sie, ze moja juz trzy i pol roczna Jagna nie potrafi rysowac. Do tej pory bazgrala wcale nie lepiej niz Wojtek. Pare dni temu rano bawili sie z Wojtkiem ich tablica magnetyczna i w pewnym momencie narysowala kolko twierdzac ze to jest pasztecik. Za chwile dorysowala kreseczke i uznala, ze to balonik. Poszlam sobie do lazienki, wracam a tu Jagna oznajmia "patrz mamo, narysowalam Wojtka!". Patrze a tam balonik dostal oczka, nos i usmiech oraz sterczace do gory wlosy! Bylam w szoku. Za chwile narysowala Jagne. Jagna roznila sie od Wojtka tym, ze jej sterczace do gory wlosy byly znacznie dluzsze. Szkoda, ze to byla tylko tablica magnetyczna bo nie moglam sobie tych rysunkow na pamiatke zostawic. A to moja dziewczynka na zdjeciach z ostatniego miesiaca. Klikajac na ta mozaike mozna ja sobie powiekszyc.

My little girl Jagna (March 2009)

I Wojciech:
No i zeby nie bylo, ze tylko Jagna zaskakuje to Wojtek paere dni temu tez mi zafundowal radoche. Otoz dziec uwielbia kapiele. Ja z lenistwa kapie ich co drugi dzien,natomiast malec najchetniej wogole z wanny by nie wychodzil. Jako, ze sie kapal w niedziele, to w poniedzialek mial tego nie robic. Po obiedzie podszedl do mnie i spytal "sie kompac?" na co ja, ze nie, no wiec maly poszedl do swojego taty, chwycil go za palec i spytal "a ty idziesz sie kompac?". A Piotrek na to ze nie. Jako, ze to bylo pierwsze cale zdanie wypowiedziane przez Wojciecha i to w tak uroczy sposob, nie moglam sie oprzec i zafundowalam mu ekstra kapiel z wielka iloscia wody i piany i babelkow i wszystkiego. Takie dlugie zdanie w calosci to Jagna dopiero jakies pol roku temu wypowiedziala! Niby nic a rodzica cieszy jak nie wiem co!

No i jeszcze nasz Milusinski Pieszczoszek (nazwany tak po pingwinach z "Madagaskaru"). Tutaj tez klikniecie w obrazek spowoduje jego powiekszenie.

Wojtek (March 2009)

Zapomnialabym zupelnie. W zeszla niedziele wybralismy sie na wycieczke do Maastricht. Jak zwykle zabralismy ze soba ukochanego kota Jagny, o ktorym pisalam jakis czas temu w tej notce. Kotem opiekowal sie Wojtek. Tak sie nim zaopiekowal, ze przy wsiadaniu do samochotu zorientowalismy sie, ze kota nie ma.... Nie powiedzielsmy o tym Jagnie od razu. Zrobilam to dopiero gdy dojechalismy na stacje benzynowa gdzie kupilam jej zabawke pocieszyciela. Wybrala sobie krolika, ktorego nazwalismy Antonii. Nastepnego dnia Jagna przekrecila jego imie w bardzo fajny sposob i od tego czasu krolik nazywa sie Pan Toni :)

Pan Toni

Jesli kogos ciekawi jak tam moje postepy "anatomiczno-fizjologiczne" to pragne poinformowac, ze porzucilam w pierony moje opasle tomiska spisawszy sobie uprzednio spis tresci i wydrukowalam odpowiednie tematy z Wikipedii ;) O wiele przyjemniej sie to czyta, nie jest tak szczegolowe i jest tego o wiele mniej. Nie mniej jednak czytanie, a raczej nauka idzie mi jak krew z nosa. Bardzo czesto przysypiam nad ksiazka (co mi sie w trakcie studiow nigdy nie zdarzalo). Poza tym teskni mi sie za robieniem czegos rekami :) W ramach nauki poczynilam nawet pewna rzecz, ktorej niestety jeszcze nie moge pokazac, ale niedlugo bede ja mogla juz wyslac i potem pokaze.

A oto moje przeklenstwo w dwoch egzemplarzach. 

IMG_1940

I jeszcze probka tego co mam opanowac w jezyku obcym a znam dobrze w jezyku ojczystym...

IMG_1941

No, to to by bylo na tyle. Jak to mowia anglojezyczni bracia so far so good i tak trzymac!

Pozdrawiam!

czwartek, 12 marca 2009
Igielnik

Na blogu House of Art zorganizowalysmy wymiane igielnikow, w ktorej wziely udzial rowniez dziewczyny spoza grona HoA. Wkrotce beda ukazywaly sie notki z poszczegolnymi dzielami.

Ja dostalam ten cudny igielnik od Anity. Bardzo Ci Anito dziekuje, jest przefajny i taki jakiego mi potrzeba bylo - czyli do powieszenia.Pincushion I got from Anita22

Ja zrobilam igielnik w ksztalcie torebki dla Arizony. Podobno sie spodobal :)

 Needlebook Needlebook Needlebook